W pustyni i w puszczy, rozdział 8, str 4 |
Zwierzęta
potykały się co chwila i nie mogły biec prędko, a przy tym dyszały
jakoś dziwnie i tak rozgłośnie, że jeźdźcom wydawało się, iż to cała
pustynia dyszy z trwogi. Spadły na koniec pierwsze wielkie krople
dżdżu, który prawie zawsze następuje po huraganie, a jednocześnie
głos przewodnika ozwał się wśród ciemności:
– Khor!.
Byli nad wąwozem. Wielbłądy zatrzymały się na brzegu, po czym
zaczęły ostrożnie zstępować ku dołowi. |
| 2008-10-14 18:10:47 |
Inne artykuły :
- Strategie inwestowania na rynku walutowym
- Zus i podpis elektroniczny
- Nowoczesne narzędzia ułatwiają pracę klientom i pośrednikom
- W pustyni i w puszczy, rozdział 8, str 4
- W pustyni i w puszczy, rozdział 16, str. 2
- W pustyni i w puszczy, rozdział 20, str. 3
- W pustyni i w puszczy, rozdział 24, str. 4
- W pustyni i w puszczy, rozdział 28, str. 6
- Pierwsza wizyta - I TRYMESTR CIĄŻY
- System wyrzutu gazów wydechowych
- Prus Lalka, Tom 2 rozdział 7
- Prus Lalka, Tom 2 rozdział 20
- Krasicki, Do króla
- Krasicki, Przestroga młodemu