Prus Lalka, Tom 2 rozdział 20

Do Moskwy nie zaglądasz, na listy nie odpowiadasz i takimi pieniędzmi gardzisz!. A już stary Suzin u ciebie gorzej sobaki. Doktorów by zwołał, do Karlsbadu by jechał, ha?. W tej chwili drzwi ostrożnie uchyliły się i wszedł mizerny
tłumaczenia tekstów Klejn, podając Wokulskiemu list w bladoniebieskiej kopercie, z litografowanym pęczkiem niezapominajek, Wokulski szybko schwycił list, pobladł, zarumienił się, rzucił na stół rozerwaną kopertę i począł czytać: "Wieniec jest prześliczny; odsyłam go panu na powrót i z góry dziękuję w imieniu Rossiego. Niechże pan koniecznie, ale to koniecznie, przyjdzie do nas jutro na obiad, bo jeszcze musimy porozmawiać o tej kwestii. Życzliwa - Izabela Łęcka - Ma zaczekać na odpowiedź? - spytał cichym głosem Klejn. - Nie.
Klejn zniknął jak teatralny duch między kulisami, a Wokulski wciąż czytał list, drugi raz, trzeci i czwarty. Suzin odsunął papiery i z najwyższym skupieniem począł mu się przypatrywać swymi małymi oczkami. Potem wziął do rąk bladoniebieską kopertę, obejrzał i znowu zatopił spojrzenie w Wokulskim, nieznacznie uśmiechając się, z odcieniem łagodnej ironii. Kiedy Wokulski schował list, rozglądając się po pokoju jak człowiek dopiero co zbudzony, Suzin wskazał kopertę i rzekł: - Rozumie się, od kobiety list. Czort z tymi babami!. nie wejdzie do pokoju, a poznasz, że jest. Nosem poznasz. Raz mnie jeden batiuszka mówił, że Adam w raju musiał zjeść zakazany owoc, bo drzewo, na którym on wyrósł, pachniało jak kobieta. Czort z tymi babami!. Ale zawsze taki ona tobie musiała coś zadać, Stanisławie Piotrowiczu. - Kto? - A ta, co przysłała tę kopertę. zmieniłeś się tak, żem się zdziwił. Prędko z nią kończ, bo popadniesz w jakie nieszczęście.
Prus Lalka, Tom 2 rozdział 20 tłumaczenia tekstów fragment 40

2008-11-07 18:38:20