Prus Lalka, Tom 2 rozdział 20 |
Uzupełnienie* (Pierwsze ostrzeżenie)
Prawie w tej samej chwili, kiedy Rzecki studiował licytację domu Łęckich, w jego własnym mieszkaniu naradzali tłumaczenia tekstów się dwaj panowie: jednym z nich był Wokulski, drugim moskiewski kupiec Suzin. Suzin był to niski olbrzym, z potężną głową, potężnymi plecami i jeszcze potężniejszymi rękoma; robił wrażenie ogniotrwałej szafy odzianej w surdut źle skrojony z bardzo cienkiego sukna. Z całej jego figury przeglądała niezmierna siła, a z czerwonej twarzy o nieregularnych rysach tryskało prawie kompromitujące zdrowie. Nosił długie konopiaste włosy, już gęsto przyprószone siwizną, podcięte przy kołnierzu i rozdzielone nad czołem, tudzież wielką brodę, również konopiastą w białe pasy. Na grubych palcach miał kilka pierścieni z ogromnymi brylantami, a na szyi złoty łańcuch, przy którym śmielej można było przyczepić berlinkę niż zegarek. Spod brwi, przypominających krzaki jałowcu, wyglądały mu nieduże siwe oczki, iskrzące się sprytem. Wokulski siedział w fotelu zamyślony, Suzin przeglądał jakieś papiery, pił sodową wodę z koniakiem od gorąca i mówił: - Twoje prykaszczyki, Stanisławie Piotrowiczu, to same porządne panowie, polska szlachta. Nu, ale gdzie im do naszych!. Ten Żyd, jak jego zwą, Szlajmans?. on wygląda, jakby po tobie miał sklep wziąć. (Przegnaj Żydów, Stanislawie Piotrowiczu! a zresztą jak sobie chcesz.) A ten Klejn, on - nihilist. Mraczewski także nihilist, ale on taki, co za dziewkami lata ; a Klejn chudy nihilist mizerny i już jak co zmaluje nie daj Boże!. Znowu czytał papiery, popijał wodę z koniakiem i ciągnął: - A ja zawsze do swojego, jak ten gubernator rzymski (nie pomnisz?), co to gadał: zawsze taki zburzyć Kartaginę!. I ja tobie zawsze będę gadał: jedź ze mną dziś na noc do Paryża. Piętnaście tysięcy rubli gwarantuję tobie od zaraz, a jak mnie się uda jedna sprawa - może i pięćdziesiąt. Aj! panie Wokulski, szkoda takich pieniędzy. Ulituj się nade mną i nad sobą i jedź dzisiaj. Po co tu siedzieć? co wysiedzisz?. Ty już zupełnie nie ten, co byłeś; padło tobie na mózgi, co?. Prus Lalka, Tom 2 rozdział 20 tłumaczenia tekstów fragment 20 |
| 2008-11-07 18:38:20 |
Inne artykuły :
- Technologia w nieruchomościach cz.2
- Strategie inwestowania na rynku walutowym
- Nowoczesne narzędzia ułatwiają pracę klientom i pośrednikom
- W pustyni i w puszczy, rozdział 14, str. 1
- W pustyni i w puszczy, rozdział 27, str. 4
- W pustyni i w puszczy, rozdział 28, str. 6
- W pustyni i w puszczy, rozdział 35, str. 7
- W pustyni i w puszczy, rozdział 46, str. 4
- Pierwsza wizyta - I TRYMESTR CIĄŻY
- Prus Lalka, Tom 1 rozdział 8
- PAN TADEUSZ, OBJAŚNIENIA
- Architektura życia
- Zima 2008/2009 na rynku nieruchomości
- Dopłaty do kredytów nie dla miast satelickich Warszawy
Polecane :
- nieruchomości wrocław
- tłumacz niemiecki
- translation agencies
- biuro wynajem
- Nokia 6300i
- serwery wirtualne
- imprezy dla firm
- Zarabianie w Internecie