Krasicki, Do króla

Nie byłeś, prawda, winien temu, żeś nie stary; Młodość, czerstwość i rześkość piękneż to
tłumacz niemieckiego przywary, Przecież są przywarami. Aleś się poprawił: Już cię tron z naszej łaski siwizny nabawił. Poczekaj tylko, jeśli zstarzeć ci się damy, Jak cię tylko w zgrzybiałym wieku oglądamy, Będziem krzyczeć na starych, dlatego żeś stary. To już trzy, com ci w oczy wyrzucił, przywary. A czwarta jaka będzie, miłościwy panie? O sposobie rządzenia niedobre masz zdanie. Król nie człowiek. To prawda, a ty nie wiesz o tym; Wszystko ci się coś marzy o tym wieku złotym. Nie wierz bajkom! Bądź takim, jacy byli drudzy. Po co tobie przyjaciół? Niech cię wielbią słudzy. Chcesz, aby cię kochali? Niech się raczej boją. Cóżeś zyskał dobrocią, łagodnością twoją? Zdzieraj, a będziesz możnym, gnęb, a będziesz wielkim; Tak się wsławisz a przeciw nawałnościom wszelkim Trwale się ubezpieczysz. Nie chcesz? Tym ci gorzej: Przypadać będą na cię niefortuny sporzej. Zniesiesz mężnie — cierpże z tym myślenia sposobem; Wolę ja być Krezusem aniżeli Jobem. Świadczysz, a na złe idą dobrodziejstwa twoje. Czemuż świadczysz, z dobroci gdy masz niepokoje? Bolejesz na niewdzięczność — alboż ci rzecz tajna, Że to w płacy za łaski moneta zwyczajna? Po co nie brać szafunku starostw, gdy dawano? Po tym ci tylko w Polszcze króle poznawano. A zagrzane wspaniałą miłością ojczyzny, Kochały patryjoty dawcę królewszczyzny. Księgi lubisz i w ludziach kochasz się uczonych; I to źle. Porzuć mędrków zabałamuconych. Żaden się naród księgą w moc nie przysposobił: Mądry przedysputował, ale głupi pobił. Ten, co niegdyś potrafił floty duńskie chwytać — Król Wizimierz — nie umiał pisać ani czytać.
Krasicki, Do króla tłumacz niemieckiego fragment 40

2008-11-26 09:52:16